Wpływ jogi na odchudzanie

19599161-4eba-4ae7-a716-06cc3058f719

Otyłość jest złożoną chorobą z wieloma przyczynami. Rodzinna historia problemów z wagą może zwiększyć prawdopodobieństwo, że będziesz miał te same problemy ze swoją wagą. Dieta bogata w ultra przetworzoną żywność, cukier i tłuszcz oraz siedzący tryb życia również przyczyniają się do przyrostu masy ciała. Stres i zmagania ze zdrowiem psychicznym, w tym leki stosowane w leczeniu niektórych schorzeń psychicznych, złego snu i zmian hormonalnych, są czynnikami, które dodatkowo przyczyniają się do przybierania na wadze.

Wpływ jogi na odchudzanie

Istnieje wiele sposobów walki z nadwagą, ale nie ma jednego rozwiązania. Jeśli próbujesz stracić lub utrzymać swoją wagę, możesz spróbować jogi. Istnieją dobre badania, że joga może pomóc w radzeniu sobie ze stresem, poprawie nastroju, ograniczeniu emocjonalnego jedzenia.

Joga może również pomóc spalić kalorie, a także zwiększyć masę mięśniową i napięcie. Joga może zmniejszyć ból stawów, co z kolei pozwala ćwiczyć więcej i zwiększać codzienne czynności. To tylko niektóre z wielu zalet jogi.

Joga może pomóc w radzeniu sobie ze stresem, który może wpływać na przyrost masy ciała

Joga wywodzi się z sanskryckiego słowa yuj, co oznacza zjednoczenie ciała, umysłu i emocji.

Niektórzy ludzie mogą doświadczać stresu jako bólu fizycznego lub braku snu. Podłoże psychologiczne może powodować uczucie niepokoju i pobudzenia. Stres prowadzi do wzrostu hormonu kortyzolu. Kortyzol zwiększa tłuszcz brzuszny, zmniejsza masę mięśniową, powoduje chęć zjedzenia pokarmów bogatych w tłuszcz i cukier, a tym samym może prowadzić do otyłości.

Joga może zmniejszyć stres i poziom kortyzolu, poprawić nastrój, zmniejszyć lęk i depresję, poprawić sen i poprawić przewlekłe schorzenia, takie jak nadciśnienie i cukrzyca, zmniejszając zapotrzebowanie na leki, które mogą powodować przyrost masy ciała.

Nawyki żywieniowe

Większość z nas, którzy pragną lodów po 21:00 lub nie mogą przestać jeść chipsów ziemniaczanych, wie, że te zachowania szkodzą naszym szansom na utratę wagi. Wszyscy wiemy, że jedzenie warzyw, produktów pełnoziarnistych, chudego białka itp. jest dobre dla naszego zdrowia i wagi. Chociaż ta wiedza jest konieczna, wydaje się niewystarczająca, aby pomóc nam trzymać się naszych planów zdrowego odżywiania.

Jedną z zalet jogi jest to, że poprawia świadomość doznań ciała. Dlatego joga nazywana jest “medytacją ruchomą”. Badania pokazują, że nie musisz wykonywać żadnej formalnej medytacji siedzącej, aby uzyskać korzyści uważności płynące z jogi.

Włącz świadomość, joga zmniejsza emocjonalne jedzenie, jedzenie stresowe i objadanie się. Te nawyki sabotują nasze wysiłki odchudzające i mogą powodować negatywną spiralę poczucia winy i wstydu, co często prowadzi do rezygnacji.

Wpływ jogi na odchudzanie. Podsumowując: najlepszy plan diety to ten, którego możesz trzymać się w dłuższej perspektywie, a poprawiając świadomość, joga może pomóc w dokonywaniu zdrowszych wyborów żywieniowych.

Akceptacja i wsparcie

Przyjazna grupa jogi może pomóc Ci poprawić poczucie własnej wartości i pewność siebie. Znajdź lokalne studio, które wydaje się opiekuńcze i nie przytłaczające, z innymi praktykami na twoim poziomie. Trenerzy mogą pomóc początkującym lub osobom z ograniczeniami fizycznymi, modyfikując pozy.

Korzyści z jogi są uniwersalne – bez względu na kształt i rozmiar. Ustanowienie praktyki jogi może potrwać tygodnie lub miesiące, a częsta praktyka jest kluczem do długotrwałych korzyści.

Kluczowe jest wyrobienie w sobie nawyku ćwiczeń. Przyjdź do Prohab w Kaliszu, trener stworzy indywidualny plan ćwiczeń. Wyróżnia nas kameralna przestrzeń i zaangażowanie w pracę z podopiecznym.

Źródło: www.health.harvard.edu/blog/yoga-for-weight-loss-benefits-beyond-burning-calories-202112062650

 

Zdrowy mózg, zdrowsze serce

3cfd9b64-dcc5-45c5-a633-32b9724fb9e22

Wiesz, że serce jest zdrowe, gdy prawidłowo się odżywiasz, ćwiczysz i robisz badania kontrolne. Ale czy wiesz, że twój mózg odgrywa również ważną rolę w zdrowiu serca?

W ostatnich latach naukowcy coraz częściej znajdują powiązania między złym zdrowiem psychicznym a wyższym ryzykiem chorób serca. Może to nie być zaskakujące, ponieważ zaburzenia zdrowia psychicznego mogą wpływać na twoje zachowanie. Na przykład możesz być mniej skłonny do regularnych ćwiczeń lub bardziej skłonny do picia zbyt dużej ilości alkoholu, jeśli czujesz się przygnębiony. Ponadto niektóre problemy, które wpływają na nasze zdrowie psychiczne i niektóre zaburzenia zdrowia psychicznego, mogą również wywoływać zmiany fizyczne w ciele, które mogą zwiększać ryzyko serca na kilka sposobów.

Stres

Długotrwały stres, podnosi ciśnienie krwi, zmniejsza przepływ krwi do serca, zmniejsza zdolność pompowania serca, wywołuje nieprawidłowe rytmy pompowania i aktywuje układ krzepnięcia krwi i jej reakcję zapalną. Badanie z 2020 r. opublikowane w JAMA Network Open wykazało, że specyficzna choroba serca związana ze stresem zwana kardiomiopatią stresową – emocjonalnie wywołane osłabienie lewej komory serca – wzrosła podczas pandemii. Autorzy badania stwierdzili czterokrotnie więcej tego stanu w marcu i kwietniu 2020 r. niż w trzech okresach przed pandemią w 2018, 2019 r. i wcześniej w 2020 r.

Traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa

Traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa, takie jak zaniedbanie; doznanie przemocy fizycznej, seksualnej lub emocjonalnej; lub bycie świadkiem przemocy w domu. Przegląd z 2020 r. opublikowany online przez JAMA Cardiology wykazał, że dorośli, którzy doświadczyli czterech lub więcej traumatycznych wydarzeń z dzieciństwa, mieli dwukrotnie większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i przedwczesnej śmierci w porównaniu z osobami, które nie miały żadnego z tych bolesnych doświadczeń.

Depresja

Depresja może podwajać ryzyko choroby wieńcowej. Osoby, które mają choroby serca, są trzykrotnie bardziej narażone na depresję. A depresja jest niezależnym czynnikiem ryzyka późniejszego zawału serca u osób, które już go miały. Częściowo spowodowane tym, że osoby z depresją rzadziej rzucają palenie, przyjmują przepisane leki lub ćwiczą – nawet po zawale serca.

Wrogość i gniew

Ludzie, którzy są nawykowo źli, są dwa do trzech razy mogą być bardziej narażeni na zawał serca lub inne zdarzenie sercowe niż inni.

Izolacja społeczna

Dowody wskazują, że mężczyźni i kobiety, którzy mieszkają samotnie, są znacznie bardziej narażeni na zawał serca lub nagłą śmierć z jego powodu. Z drugiej strony, starsi dorośli z silną siecią przyjaciół są znacznie mniej narażeni na śmierć w ciągu 10 lat niż osoby bez solidnego wsparcia społecznego.

W kierunku zdrowszego serca

Jeśli zmagasz się z którymkolwiek z tych problemów, są rzeczy, które możesz zrobić, aby poprawić swoje zdrowie psychiczne, a potencjalnie także zdrowie serca:

  1. Połącz siły z profesjonalistą- specjalista ds. Zdrowia psychicznego może pomóc Ci przepracować wiele wyzwań. Nawet rozmowa z kimś z otoczenia, ma bardzo pozytywny wpływ.
  2. Ulepsz styl życia- kiedy jesteś w depresji, to zmagasz się z wieloma emocjami. Zdrowe odżywianie i ćwiczenia czasami spadają na bok. Ale robienie tych małych kroków sprawia, że robisz wielkie rzeczy dla swojego zdrowia. Spróbuj znaleźć aktywność fizyczną, którą lubisz.
  3. Utrzymuj aktywny mózg- podejmij nowe hobby, dodaj trochę nowości do swojego dnia, próbując nowej trasy spacerowej lub spróbuj nowej aktywności.
  4. Ogranicz stres- łagodzenie stresu jest obecnie poważnym wyzwaniem dla prawie wszystkich. Regularne ćwiczenia, zdrowa dieta i wystarczająca ilość snu, mogą również pomóc w utrzymaniu poziomu stresu pod kontrolą.

Prohab Kalisz to jedyne miejsce, gdzie zadbasz zarówno o swoje zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Wojciech Duras zaprasza na trening personalny, fizjoterapię i masaż.

Źródło: https://www.health.harvard.edu/blog/healthy-brain-healthier-heart-202107222551

Słuchanie sygnałów głodu

Jedzenie! Smakuje dobrze. Wygląda dobrze. Pachnie naprawdę dobrze, a kiedy widzimy, że wszyscy jedzą pizzę, lody i frytki, chcemy. Potem jemy za dużo i przysięgamy, że zrobiliśmy to ostatni raz, ale kiedy nadejdzie następny raz…Wiemy, że to, co jemy, nie jest zdrowe, ale bez względu na to, jak bardzo się staramy, opieranie się, uważamy za  niemożliwe. Czy to słuchanie sygnałów głodu?

Cały czas otrzymujemy sygnały żywieniowe ze świata zewnętrznego i z wnętrza naszych mózgów, a wiadomość nie brzmi: “Więcej chipsów z jarmużu”. To trudna walka i pomaga to zrozumieć. Pomaga również uświadomić sobie, że powiedzenie “nie” wymaga czegoś więcej niż tylko większego wysiłku. “Nie chodzi o siłę woli” – mówi Kathy McManus, dyrektor departamentu żywienia w Brigham and Women’s Hospital. “Chodzi o rozwijanie zestawów umiejętności.” Wymaga intencji, świadomości i planowania, a końcowym rezultatem jest przekształcenie jedzenia
z aktu czystej konsumpcji w przyjemność. Ale zanim cokolwiek zrobisz, dobrze zacząć od pytania…

Dlaczego jemy, kiedy nie jesteśmy głodni?

Wpływ może mieć wiele czynników, ale najczęściej zależy to od naszych emocji. Może to być z radości. Albo wpływa to, że jesteśmy niespokojni, zestresowani, zmęczeni, smutni, znudzeni. Te emocje postrzegane są przez organizm jako przewlekły stres, następnie mózg uwalnia kortyzol, który może stymulować apetyt, mówi dr Lilian Cheung, wykładowca na wydziale żywienia Harvard T.H. Chan School of Public Health.

Mózg daje sygnał, wtedy często szukamy soli, tłuszczu i / lub cukru. Te hiper smaczne pokarmy stymulują uwalnianie dopaminy, co początkowo może sprawić, że poczujemy się dobrze i sprawimy, że będziemy chcieli więcej, ale “sięganie po pokarmy, które nas pocieszają, może stać się nawykiem”, mówi.

Te przekąski są pozornie wszędzie w łatwych do przenoszenia, łatwych do zjedzenia pojemnikach i torbach –
w przejściach, na stojakach i, hej, spójrz, czekając w kolejce do kasy. To nie przypadek, mówi Cheung: firmy płacą dużo pieniędzy, aby umieścić swoje pożądane produkty w zasięgu ręki.

Więc co możesz zrobić?

Zauważanie naszych wzorców

Cheung, uważa że na zakupy powinniśmy iść z listą i pełnym żołądkiem. Oba czynniki wpływają na skupienie
i mniejszą podatność na zagrywki marketingowe. Jedną z nich jest to, że zdrowsze produkty nie zawsze są umieszczane na wysokości oczu.

Ale nie chodzi tylko o zakupy żywności; ostatecznie chodzi o jedzenie, a to zaczyna się od świadomości. McManus sugeruje śledzenie jedzenia przez trzy dni, zwracając uwagę na czas, ilość, to, co działo się przed jedzeniem i jak się czułeś później.

Zauważysz wzorce i odkryjesz swoje osobiste wskazówki. Może się okazać, że masz tendencję do jedzenia, gdy widzisz, że inni jedzą, lub gdy zaczyna się film, potrzebujesz popcornu, lub gdy siedzisz w korku, chwytasz przekąskę. Gdy zobaczysz wrażliwe punkty, możesz zacząć je zmieniać -mówi Cheung.

Stawanie się uważnym podczas jedzenia i cieszenia się wszystkimi pokarmami

Zbyt często ludzie jedzą podczas oglądania telewizji, wykonywania pracy, rozmowy przez telefon. Wielozadaniowość powoduje, że dryfujesz, a potem jest to “pożeraj, pożeraj, pożeraj”, mówi Cheung. Masz niewielką szansę, aby zdać sobie sprawę, że jesteś pełny i w końcu jesz więcej.

Kluczowe powinno stać się celebrowanie jedzenia. Użyj dobrego talerza i podkładki. Usiądź i delektuj się posiłkiem; jeśli jesteś z innymi, ciesz się towarzystwem. Może to być tylko 15 minut, ale wszystko zwalnia i poczujesz się bardziej usatysfakcjonowany. “Musimy jeść wszystkimi zmysłami”– mówi.

Dotyczy to całego jedzenia. Nie ma potrzeby eliminowania rzeczy, które smakują dobrze, ale nie są najzdrowsze. Rzeczy takie jak lody i ciasto są często związane z wydarzeniami, które warto świętować. Kiedy wiesz, że się pojawiają, możesz jeść te pokarmy, ale mieć rozsądną porcję i “naprawdę cieszyć się jedzeniem każdego kęsa”, mówi Cheung.

 Zastanów się: “Czy naprawdę tego chcę?” lub “Ile to będzie minut na bieżni?”

Ale to nie zawsze działa i trudno jest być stale świadomym. McManus mówi, że to w porządku. Doskonałość nigdy nie jest celem, zwłaszcza na początku. Próbujesz skończyć ze starym nawykiem i stworzyć nowy. “To powolny proces” – mówi.

Cheung mówi, że na początku oprzyj się jednej ze swoich słabości, a kiedy to zrobisz, chwal siebie. W następnym miesiącu oprzyj się jeszcze kilku i podziel się swoimi sukcesami z rodziną, informując ich, co próbujesz zrobić i że twoim zamiarem jest pozostanie dla nich zdrowym.

 

Tekst oryginalny znajdziecie na stronie internetowej: 
www.health.harvard.edu/blog/how-to-stop-eating-all-that-tasty-but-unhealthy-stuff-202109212597

"Poprzez poszerzanie wiedzy, budujesz swoją świadomość"- Wojciech Duras, fizjoterapeuta i trener personalny w Prohab Kalisz.

Jak ekstaza i psilocybina wstrząsają psychiatrią, mogą pomagać w depresji.

Regulatorzy wkrótce będą się zastanawiać, jak bezpiecznie podawać potężne psychedeliki w leczeniu depresji i zespołu stresu pourazowego.

Pewnego słonecznego dnia w Londynie w 2015 roku Kirk Rutter pojechał metrem do szpitala Hammersmith w nadziei, że ostatecznie zakończy swoją depresję.

Rutter żył z tą chorobą przez lata, ale ciężar wzrósł od śmierci jego matki w 2011 roku, po czym rok później nastąpił rozpad związku i wypadek samochodowy. Miał wrażenie, jakby jego mózg utknął na czymś, co opisuje jako „automatyczny obwód”, powtarzając te same negatywne myśli jak mantrę: „Wszystko, co robię, zamienia się w bzdury”. Naprawdę w to wierzyłem ”- wspomina.

Wizyta w Hammersmith była zapowiedzią. Miał wrócić następnego dnia, aby wziąć udział w badaniu, przyjmując silny halucynogen pod kierunkiem Robina Carhart-Harrisa, psychologa i neuronaukowca z Imperial College London. Lata terapii rozmową i różne leki przeciwlękowe nie poprawiły stanu Ruttera, kwalifikując go do udziału w badaniu.

„Wszyscy byli super mili, naprawdę mili, a zwłaszcza Robin” – wspomina Rutter. Carhart-Harris zaprowadził go do pomieszczenia z aparatem do obrazowania metodą rezonansu magnetycznego (MRI), aby naukowcy mogli uzyskać podstawowe informacje o jego aktywności mózgu. Następnie pokazał Rutterowi, gdzie będzie spędzał czas podczas przyjmowania leku. Carhart-Harris poprosił go, aby się położył i puścił mu muzykę, która miała towarzyszyć sesji. Wyjaśnił, że w razie potrzeby miałby pod ręką lek, który mógłby zneutralizować halucynogen. Następnie obaj ćwiczyli technikę uziemienia, aby pomóc Rutterowi uspokoić, gdyby został przytłoczony. Bez ostrzeżenia Rutter wybuchnął płaczem.

„Wydaje mi się, że wiedziałem, że będzie to dużo rozpakowywania – w tym czasie nosiłem trochę ładunku” – mówi Rutter.

Kiedy Rutter wrócił następnego dnia, jeden z badaczy wręczył mu dwie tabletki zawierające syntetyczną formę psilocybiny, psychoaktywnego składnika znajdującego się w magicznych grzybach. Rutter położył się na łóżku, założył słuchawki i maskę na oczy. Wkrótce ukazały mu się obrazy tekstu sanskryckiego. Później zobaczył złote struktury ozdobione klejnotami. Potem jego umysł zajął się smutkiem.

Badanie Imperial było jedną z serii prób klinicznych rozpoczętych w ciągu ostatnich kilku lat z użyciem nielegalnych leków psychedelicznych, takich jak psilocybina, dietyloamid kwasu lizergowego (LSD) i MDMA (3,4-metylenodioksymetamfetamina, znana również jako molly lub ecstasy) w leczeniu -zaburzenia zdrowia, zazwyczaj pod ścisłym nadzorem psychiatry lub psychoterapeuty. Pomysł istnieje od dziesięcioleci – lub stuleci w niektórych kulturach – ale w ciągu ostatnich kilku lat dynamika wzrosła drastycznie, gdy inwestorzy i naukowcy ponownie zaczęli bronić tego podejścia (patrz „Psychedeliki uciekają”).

Raz odrzucone jako niebezpieczne igraszki kontrkultury, narkotyki te zyskują akceptację głównego nurtu. Kilka stanów i miast w Stanach Zjednoczonych jest w trakcie legalizacji lub dekryminalizacji psilocybiny dla celów terapeutycznych lub rekreacyjnych. I szanowane instytucje, takie jak Imperial; Johns Hopkins University w Baltimore w stanie Maryland; Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley; a Icahn School of Medicine w Mount Sinai w Nowym Jorku otworzyły ośrodki poświęcone badaniu psychodelików. Kilka niewielkich badań sugeruje, że leki można bezpiecznie podawać i mogą przynosić korzyści osobom z trudną do leczenia depresją i innymi problemami psychologicznymi, takimi jak zespół stresu pourazowego (PTSD). Niedawno zakończyło się jedno badanie kliniczne dotyczące MDMA, a wyniki mają zostać wkrótce opublikowane.

Psychoterapia wspomagana psychedelikami mogłaby zapewnić potrzebne opcje osłabiających zaburzeń zdrowia psychicznego, w tym PTSD, dużej depresji, zaburzeń związanych z używaniem alkoholu, jadłowstrętu psychicznego i innych, które zabijają tysiące ludzi każdego roku w Stanach Zjednoczonych i kosztują miliardy na całym świecie w wyniku utraty produktywności.

Jednak strategie stanowią nową granicę dla organów regulacyjnych. „Jest to niezbadany grunt, jeśli chodzi o formalnie ocenioną interwencję w przypadku zaburzenia psychiatrycznego” – mówi Walter Dunn, psychiatra z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, który czasami doradza Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) w sprawie leków psychiatrycznych. Większość leków na depresję i lęki można kupić w pobliskiej aptece. Z drugiej strony, te nowe podejścia wykorzystują silną substancję w warunkach terapeutycznych pod ścisłą obserwacją wyszkolonego psychoterapeuty, a regulatorzy i dostawcy leczenia będą musieli zmagać się, jak bezpiecznie to wdrożyć.

„Doniesienia o badaniach klinicznych depresji przeprowadzano w ściśle określonych i kontrolowanych warunkach” – mówi Bertha Madras, psychobiolog z Harvard Medical School z siedzibą w McLean Hospital w Belmont w stanie Massachusetts. Utrudni to interpretację wyników. Leczenie może przynieść korzyści w badaniu, ponieważ doświadczenie jest starannie skoordynowane i wszyscy są dobrze wyszkoleni. Kontrole placebo stanowią kolejne wyzwanie, ponieważ leki mają tak potężne działanie.

Istnieje ryzyko. W niezwykle rzadkich przypadkach psychedeliki, takie jak psilocybina i LSD, mogą wywołać trwałą reakcję psychotyczną, częściej u osób z rodzinną historią psychozy. Na przykład osoby ze schizofrenią są w rezultacie wykluczone z prób obejmujących psychedeliki. Ponadto MDMA jest pochodną amfetaminy, więc może wiązać się z ryzykiem nadużycia.

Ale wielu badaczy jest podekscytowanych. Kilka prób pokazuje dramatyczne wyniki: w badaniu opublikowanym w listopadzie 2020 roku, na przykład, 71% ludzi, którzy zażyli psilocybinę z powodu dużego zaburzenia depresyjnego, wykazało ponad 50% redukcję objawów po czterech tygodniach, a połowa uczestników weszła w remisję 1 . Niektóre badania uzupełniające po terapii, chociaż niewielkie, wykazały trwałe korzyści 2 , 3 .

„Czasami przy pomocy terapeutycznej patrzysz na dane i myślisz:„ Lekko poruszył igłą ”- mówi Jennifer Mitchell, neurolog z Weill Institute for Neurosciences na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco, która pracowała nad niedawno ukończonym Wersja próbna MDMA. „Wtedy widzisz MDMA i mówisz:„ Nieważne ”. To zupełnie inna wielkość efektu ”. Rutter był tak poruszony swoim doświadczeniem z psilocybiną, że skonsultował się z jedną z firm sponsorujących próby związku.

Rave nowy świat

Obecna fala zainteresowania terapeutycznym potencjałem psychedelików to swego rodzaju renesans. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku naukowcy opublikowali ponad 1000 artykułów na temat stosowania psychedelików jako leczenia psychiatrycznego; leki przetestowano łącznie na około 40 000 osób 4 . Następnie, w miarę rozpowszechniania się narkotyków w celach rekreacyjnych, zostały one zakazane, a FDA ograniczyła dostawy do badań. Dopiero niedawno neuronaukowcy i psychofarmakolodzy, tacy jak Carhart-Harris, dysponowali technologią, dzięki której zaczęli odkrywać sposób ich pracy w mózgu. To dało im pewien wgląd w to, jak te związki mogą pomóc w chorobach psychiatrycznych.

Naukowcy zaczęli badać biologiczne skutki psychedelików pod koniec lat 90-tych, używając technik neuroobrazowania, takich jak pozytonowa tomografia emisyjna 5 przed i po zastosowaniu przez ochotników leków lub w połączeniu z antagonistami, którzy tłumią niektóre z ich efektów. Badania pokazują podobieństwa w sposobie, w jaki mózg reaguje na psychedeliki, takie jak psilocybina i LSD, a także na N, N-dimetylotryptaminę (DMT), aktywny składnik ayahuaski, oraz na meskalinę, związek psychedeliczny pochodzący z kaktusa pejotlowego. Wszystkie działają na receptory serotoniny, neuroprzekaźnika wpływającego na nastrój.

Serotonina jest również celem przeważającej klasy leków psychiatrycznych znanych jako selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny lub SSRI. Obecnie uważa się, że te leki przeciwdepresyjne nie działają przez zalewanie mózgu neuroprzekaźnikiem, jak początkowo zakładano, ale poprzez stymulowanie neuroplastyczności – zdolności mózgu do tworzenia nowych połączeń neuronalnych. Istnieją pewne dowody na to, że leki psychedeliczne, takie jak psilocybina, zwiększają neuroplastyczność u zwierząt 6 , a ograniczone dowody sugerują, że to samo może się zdarzyć w ludzkich mózgach 7 , 8 . Badania kliniczne sugerują również, że efekty biologiczne działają najlepiej zgodnie z wytycznymi człowieka.

Leki „aktywują terapeutyczny, senny stan, intensyfikując percepcję zmysłową, a wspomnienia pojawiają się jak małe filmy” – mówi Franz Vollenweider, psychiatra i neurochemik z University Hospital of Psychiatry w Zurychu w Szwajcarii i jeden z pionierów nowoczesnego era badań psychedelicznych. Uważa, że ​​ten otwarty stan umysłu daje ludziom możliwość ucieczki od sztywnych schematów myślenia, podobnie jak automatyczny obwód Ruttera.

„Ludzie wpadają w zaburzenia, takie jak depresja, ponieważ rozwijają ten system myślenia, który jest skuteczny, ale błędny” – mówi David Nutt, psychofarmakolog z Imperial College w Londynie i zdeklarowany zwolennik opartych na dowodach reform rządowych polityk dotyczących nielegalnych narkotyków. Psychiatria ma termin na takie myślenie: ruminacje. Ideą terapii psychedelicznej jest to, że stan receptywny, który zapewnia lek, otwiera drzwi do nowych pomysłów na temat tego, jak myśleć o przeszłości i przyszłości, które terapeuta może wzmocnić. „Istnieje coraz więcej dowodów potwierdzających zasadę, że chodzi w dużym stopniu o synergię między hiperplastycznością wywołaną lekami a wsparciem terapeutycznym” – mówi Carhart-Harris, który trenował z Nuttem.

Rutter mówi, że jego podróż z Carhart-Harrisem była skupiona, ale elastyczna. Kiedy Rutter po raz pierwszy zdjął parę okularów przeciwsłonecznych po tym, jak lek zaczął działać, terapeuta wydawał się „złamany” i wydawał się mieć drugie oko na środku czoła. – Powinienem sobie wyobrazić, że wyglądam teraz dla ciebie dość dziwnie – powiedział Carhart-Harris. Rutter wybuchnął śmiechem i dołączył do niego Carhart-Harris. Kiedy śmiech ustał, obaj mężczyźni zaczęli mówić. Rutter chciał omówić swoje urazy, co doprowadziło do zastanowienia się nad słowem „ustąpienie” i jego etymologią. Carhart-Harris wyszukał go na swoim laptopie. „Właściwie to był piękny moment” – mówi Rutter. Wrócił na drugą sesję z silniejszą dawką leku, po której nastąpił drugi rezonans magnetyczny i sesja „integracyjna”, aby omówić doświadczenia.

Leczenie „sprawiło, że inaczej spojrzałem na smutek” – mówi Rutter. „To było uświadomienie sobie, że tak naprawdę to nie pomagało, a odpuszczenie nie było zdradą”.

Kliniczne przeszkody

Skuteczne testowanie tych leków i przełożenie badań klinicznych na rzeczywiste metody leczenia okaże się jednak trudne. Zmagały się z tym dwa z najbardziej obserwowanych badań. Jednym z nich jest niedawno zakończone badanie MDMA, które testowało podejście u osób z ciężkim PTSD. Było to badanie III fazy, zwykle ostatni etap przed podjęciem decyzji o zatwierdzeniu leczenia przez organy regulacyjne, w którym wzięło udział 90 uczestników z 15 ośrodków na całym świecie. Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies (MAPS), organizacja non-profit z San Jose w Kalifornii, sponsorowała badanie, ale jak dotąd nie opublikowała wyników.

W międzyczasie firma zajmująca się leczeniem psychicznym COMPASS Pathways w Londynie prowadzi badanie fazy IIb – testowanie różnych dawek psilocybiny pod kątem depresji opornej na leczenie.

Ocena wyników nie będzie prosta. Jeden problem dotyczy kontroli. Większość osób, którym podano placebo, będzie wiedziała, że ​​nie otrzymuje silnego halucynogenu. Niektóre badania oceniające psychedeliki próbowały rozwiązać ten problem, podając ludziom z grupy kontrolnej pigułkę zawierającą niacynę, która wywołuje fizyczne odczucie – zwykle zaczerwienienie skóry. Mitchell mówi, że niektórzy uczestnicy jej badania MDMA, którym podano lek, myśleli, że otrzymali placebo, podczas gdy niektórzy przyjmujący placebo uważali, że otrzymali lek.

Projektanci badań muszą również zająć się tym, jak ważne dla wyników są nielekowe aspekty badania. Obejmują one sposób myślenia osoby wchodzącej w doświadczenie i środowisko, w którym to się dzieje.

Klimat to zdecydowanie hotelowe spa w gabinetach zabiegowych do badania COMPASS w Utrecht University Medical Center w Holandii. W nogach podwójnego łóżka leży koc w stylu meksykańskim. Krzesła typu beanbag obejmują dłoń w doniczce w rogu. A plakat przedstawiający kwiat migdałów Van Gogha zdobi jedną ścianę. Wszystkie 24 miejsca objęte badaniem są podobnie urządzone.

Następnie jest szkolenie i doświadczenie terapeutów prowadzących zarówno sesje dawkowania, jak i sesje integracyjne bez leków. COMPASS, która we wrześniu stała się spółką publiczną i uzyskała wycenę giełdową przekraczającą 1 miliard USD, opracowała pięciostopniowy program szkoleniowy dla terapeutów biorących udział w badaniu. Współzałożycielka firmy i dyrektor ds. Innowacji Ekaterina Malievskaia mówi, że inspektorzy muszą przystąpić do szkolenia, jeśli firma spodziewa się uzyskać zgodę organów nadzoru.

Madras idzie dalej, mówiąc, że warunki badania będą musiały zostać powtórzone w celu szerszego rozpowszechnienia leków. „Muszą zostać zatwierdzone w surowych warunkach, w jakich były badane” – mówi. Jednak droga do ustanowienia takich warunków jest niejasna. W przypadku amerykańskiej agencji FDA istnieje mechanizm zapewniający, że leki są podawane w określony sposób: strategie oceny i łagodzenia ryzyka, czyli REMS. Za pośrednictwem REMS agencja może wymagać, aby lekarze przepisujący leki i farmaceuci byli certyfikowani w zakresie strategii leczenia mającej na celu ograniczenie ryzyka związanego z lekiem – na przykład uzależnienia i uzależnienia od opiatów. REMS może być stosowany z psychodelikami, mówi Dunn. Skutkiem byłoby połączenie dostarczania leku z komponentem terapii i potencjalnie certyfikowanie praktyków.

Certyfikacja mogłaby oznaczać legitymizację terapeutów, którzy nielegalnie „leczyli” osoby tak długo, jak 30 lat. Ale niektórzy z tych terapeutów mogą oprzeć się radom lub zaangażowaniu rządu, który zepchnął ich do podziemia.

Zatwierdzenia wciąż mają wiele do zrobienia. Pod koniec 2020 roku MAPS poinformował w komunikacie prasowym, że istnieją statystycznie istotne różnice w odpowiedzi między grupą kontrolną a grupą placebo w badaniu MDMA (patrz go.nature.com/362xsvp ). Ale firma nie powie więcej o wynikach, dopóki nie opublikuje pełnych danych w tym roku. Prowadzi również rekrutację do drugiego badania III fazy z wykorzystaniem terapii MDMA dla osób z umiarkowanym do ciężkiego PTSD, które zamierza zakończyć przed końcem roku. COMPASS oczekuje, że do tego czasu uzyska wyniki z badania fazy IIb nad psilocybiną, a firma twierdzi, że planuje badanie fazy III.

Robert Malenka, psychiatra i neurobiolog na Uniwersytecie Stanforda w Kalifornii, który badał wpływ MDMA na gryzonie, mówi, że uważa, że ​​niektóre leki psychedeliczne ostatecznie uzyskają aprobatę jako leczenie pewnych schorzeń. „Mają potencjał, by być – chcę użyć odpowiedniej analogii – częścią naszego zestawu narzędzi do leczenia pacjentów” – mówi. Ale ostrzega przed nadgorliwością, szczególnie przed odmianą ewangelizacji, którą widział wśród niektórych podziemnych dostawców psychoterapii wspomaganej psychedelikami. „Nie sądzę, żeby były cudownymi lekarstwami” – mówi.

Twierdzi, że hipotezy dotyczące tego, jak leki mogą działać w mózgu, nadal wymagają dalszych badań, a badanie związków, które zapewniają te same korzyści bez efektów halucynacyjnych, może okazać się opłacalne na dłuższą metę. Inni zwracają uwagę, że SSRI działają u wielu osób bez pełnego zrozumienia ich mechanizmu przez klinicystów.

Jednak jeśli chodzi o pracę kliniczną, Madras mówi, że jest zaniepokojona rozmiarem i projektem badań. Zauważyła, że ​​wielu z nich rekrutuje osoby, które miały wcześniejsze doświadczenia z przyjmowaniem psychedelików. Twierdzi, że ci, których pociąga tego typu doświadczenie, mogą z większym prawdopodobieństwem powiedzieć o nich pozytywne rzeczy. Nutt powiedział, że praca z doświadczonymi użytkownikami narkotyków minimalizuje ryzyko wystąpienia działań niepożądanych. Ale według Madrasa istnieją inne potencjalne przeszkody. „Formularze zgody mówią ci, jakie są oczekiwania” – mówi. „Tak więc badani mają uprzedzenia”.

Rutter mówi, że mimo wszystko jest przekonany, że leczenie, które otrzymał w 2015 roku, zmieniło jego życie na lepsze. Kilka tygodni po sesjach zaczął się zastanawiać, czy powróci obwód automatyczny. „Byłem przerażony” – mówi – „i zdałem sobie sprawę, że mam nad tym trochę kontroli, prawda?” Ta myśl nigdy wcześniej nie przyszła mu do głowy.

Mniej więcej tydzień później był z przyjaciółmi w centrum handlowym i wyczuwał powrót optymizmu i otwartości. „Czułem się, jakby ktoś otworzył okno w dusznym pomieszczeniu”. Pięć lat później jego depresja nie powróciła

https://www.nature.com/articles/d41586-021-00187-9

Nature 589, 506-509 (2021)