W idealnym świecie spożywanie codziennej porcji frytek zamiast migdałów byłoby prostym wyborem, a żadne negatywne konsekwencje nie wynikałyby z wyboru słonej, smażonej w głębokim tłuszczu opcji.
Badania te finansowane przez przemysł ziemniaczany badania sugerują, że nie ma znaczącej różnicy między spożywaniem 300-kalorycznej porcji frytek a 300-kaloryczną porcją migdałów codziennie przez miesiąc, pod względem przyrostu masy ciała…