Trener Personalny. Kto to?

Trener, stolarz, kowal, szewc, tapicer, ślusarz, spawacz.
Słowa te opisują osoby znające się na swoim fachu.( w założeniu:))
Tak jak spawacz wie czym jest migotami i wie jak go używać,
tak trener (w założeniu:)), ma pojęcie czym jest anatomia funkcjonalna, teoria treningu, fizjologia wysiłku człowieka, odżywianie czy odnowa biologiczna.

Całość tworzy receptę dzięki której stracisz na wadze, staniesz się silniejsza, bardziej wytrzymała, czy jędrna.

Zadaniem trenera nie jest katowanie ćwiczeniami na śmierć, Zadaniem trenera pokazanie czym jest efektywna praca.
Zmęczenie jest efektem dobrze wykonanej, efektywnej pracy.

Trening to słowo wieloznaczne…. Można biegać i…. biegać, można robić przysiad i ….robić przysiad, można podnosić ciężar i podnosić ciężar.
Trener wie, jak wykorzystać dane narzędzie treningowe byś stała się szczuplejsza i  nie zrobiła przy tym krzywdy. Kryje się pod tym wiedza z zakresu, przedstawionego w pierwszym akapicie. Dla większości, bieg to po prostu bieg a przysiad to przysiad.

Pamiętam jak moim pierwszym autem była stara, mała, sportowa, Honda. Przyszedł dzień, kiedy należało wymienić element zawieszenia i olej. Troszkę Internetu, duże podwórku, lewarek ….warunki do samodzielnej naprawy stworzyły się same.
Nigdy w życiu nie użyłem w jednym dniu tylu wulgarnych słów, nigdy w życiu nie miałem na twarzy takiej ilości starego, ciepłego oleju silnikowego i nigdy w życiu nie podejmę się tego raz jeszcze.

Należy zdać sobie sprawę, że odpowiednia wiedza, narzędzia i doświadczenie dają dobry efekt.

Pozdrawiam.
Wojciech Duras, Fizjoterapeuta, Trener Personalny, Kalisz.
www.prohab.pl

Trening a odporność. Sprawdź.

Duża intensywność treningowa to także większa podatność na infekcje czy przeziębienia, co często zauważają sportowcy ale także amatorzy sportów, podchodzący poważnie do treningów.

Średnia intensywność treningowa pobudza produkcje komórek odpornościowych,podczas gdy mocne ćwiczenia działają odwrotnie. Uważa się, że intensywne treningi powodują zwiększone wydalanie kortyzolu i adrenaliny ( hormony stresu ), które blokują układ immunologiczny.( odpornościowy)

Oto kilka wskazówek, jak walczyć z problemem odporności wywołanym wzmożonym wysiłkiem.

-Dopasuj swoje spożycie kalorii. Deficyt kalorii, niedojadanie powoduje zwiększenie poziomu kortyzolu.

-Witaminy A, C, E, B, cynk, żelazo i magnez to substancje stymulujące odporność. Staraj się spożywać dużo produktów zawierających te substancje.Najlepszym źródłem są świeże owoce, warzywa, pełnoziarniste produkty, fasola,soczewica, orzechy, nasiona.

-Niski zapas glikogenu powiązany jest z podwyższonym poziomem kortyzolu. Unikaj diet nisko-węglowodanowych!

-Pij dużo płynów. Zwiększasz wtedy produkcje śliny,zawierające antybakteryjne białka, które potrafią walczyć z przenoszonymi przez powietrze zarazkami.

-Pij napoje sportowe. Dostarczenie od 30 do 60 g węglowodanów podczas ćwiczeń trwających ponad godzinę, powoduje zmniejszenie wydzielania hormonów stresu.

-Witamina C i antyutleniacze zmieszają ryzyko infekcji górnych dróg oddechowych po intensywnym treningu.

Krótko i na temat!

Pozdrawiam.
Wojtek Duras:)

Trening fizyczny. Trener personalny. Praca nad umysłem.

Aktywność fizyczna to praca nad naszym ciałem. A także praca nad umysłem przez ciało. Porównam je do firmy, której jesteś właścicielem. W odróżnieniu od realnego biznesu, nie jesteśmy zależni od nikogo i niczego. Nie istniej tutaj popyt ani podaż. My sami jesteśmy konsumentami a zyski zawsze uzależnione są wyłącznie od naszych chęci i włożonej pracy. Jako trener personalny mam do czynienia z różnymi grupami społecznymi i dostrzegam, że sport, aktywność fizyczna to o wiele więcej niż tylko zdrowie fizyczne. To pewność siebie, motywacja, wiara i radość.

Nieraz słyszeliśmy w mediach o klubach sportowych tworzonych dla trudnej młodzieży. W takich właśnie ludziach widać największe metamorfozy. Z dzieci które, były skazane na tworzenie własnego ego w złych warunkach życiowych, gdzie poczucie własnej wartości, czy otwartość na ludzi była bliska zeru, skąd wynikają problemy z narkotykami, przemocą czy alkoholem, w zetknięciu się z klubami sportowymi, siłowniami, gdzie dostrzegają prostą matematyczną zasadę: Efekt równy jest ilości włożonej pracy, stają się lepszymi ludźmi. Okazuje się, że pokonywanie słabości w postaci podnoszeniu większego ciężaru, większej ilości powtórzeń czy lepsza sylwetka to niesamowita reakcja zapalna w nakręcaniu pozytywnych emocji, myśli, stanów naszego ciała co w konsekwencji prowadzi do dokonywania pozytywnych działań w naszym życiu.Wyobraź sobie teraz kobietę, dziewczynę , która od zawsze uważa że jej brzuch nie jest taki jak by chciała, a uda grubsze od większości jej koleżanek. Osoba taka nie jest w stanie czuć się atrakcyjna, pewna siebie. Zaczyna chodzić na siłownie, biega, traci wagę, staje się coraz bardziej zgrabna, w swoich oczach robi się coraz bardziej atrakcyjna . Kupuje sobie ładną sukienkę, bluzkę, idzie ulicą z wysoko uniesioną głową robiąc to już zupełnie podświadomie. Już nie stanowi dla niej problemu wyjście na rower, bo jej nogi są takie czy inne…

Styl życia. To, że moja sylwetka staję się smukła, czuje się silniejszy, to efekt obcowania w odpowiednim środowisku do którego dostosowuje się moje ciało. Jeżeli byłbyś skazany na zamieszkanie w McDonaldzie a Twoja praca polegałaby na siedzeniu przy komputerze to logicznym byłoby, że brzuch stawałby się okrągły jak piłka lekarska, uda niczym balerony i w końcu spojrzałbyś się na swój brzuch , mówiąc „ o co chodzi ”. Wiedziałbyś, że atrakcyjność Twoja oscyluje w granicach 0,1. Brak ruchu, złe odżywanie. Takie jest Twoje środowisko.

Wyobraź sobie teraz, że mieszkasz w dżungli, Twoim pożywieniem są owoce, zwierzyna na którą polujesz przez większość część swojego dnia. Musisz się ruszać, Twoim pożywieniem są rzeczy zdrowe, naturalne. Siłą rzeczy musisz być silny ,wytrzymały, zdrowy.Tak Twoje ciało dostosowuje się do środowiska. Nie wątpisz, że nie jesteś zbyt szybki by upolować zwierzynę czy drzewo jest zbyt wysokie by sięgnąć po owoce na które czeka Twoja rodzina.

Oczywiście są to przypadki raczej nieprzystające do realiów, jednak w celny sposób obrazują sedno sprawy.

Musimy być świadomi, że mamy wiele możliwości wyboru. I to sami decydujemy o tym czy nasz brzuch będzie wielki dzięki dziesiątkom zjedzonych pączków, które sami kupiliśmy, czy też zjemy tylko trzy pączki w ciągu tygodnia, resztę wydamy na karnet na siłownie bądź basen, gdzie wkładając odrobinę wysiłku i czasu, staniemy się dla siebie lepsi, co pociągnie za sobą wiele pozytywnych zmian.

Jako trener personalny i fizjoterapeuta staram się być pewnego rodzaju motorem napędowym, który pomaga dostrzec efekty Twojej pracy, wylanego potu na treningu, po której zaczynasz bardziej doceniać samego siebie. To staje się niewiarogodnym zapalnikiem do dalszych pozytywnych działań. Pewnie, niektórym ciężko będzie w to uwierzyć ale nie trzeba podnosić setek kilogramów, biegać dziesiątek kilometrów by widzieć pozytywne efekty. Najważniejsze jest podnoszenie poprzeczki, małe kroczki. W pewnym okresie życia tego właśnie nam brakuje, nowych wyzwań. Praca nad naszym ciałem to jedno z najlepszych narzędzi do radosnego dnia, nie są nam potrzebne ani wielkie pieniądze, ani wiele poświęceń.

Na sam koniec, dla tych którzy chcą zacząć trenować… Nie zadawaj sobie pytań typu jaki/ jaka będę za 3 tygodnie treningów… bo najprawdopodobniej skończysz na tych 3 tygodniach. Wyobraź sobie co będzie po 5 latach pracy.

Wojciech Duras Trener Personalny